powrót do głównej strony                                                                                            

                                                                                 Tak się zaczęło

 

Jako młody człowiek nigdy nie interesowałem się przeszłością swojej rodziny a cóż dopiero historią miejscowości swoich przodków. Ojciec też na ten temat nigdy nie mówił albowiem lata 1950-1980 był okresem szalejącej UB, SB i diabli wiedzą kogo jeszcze . Ojciec najpierw w AK w Czyszkach potem oficer frontowy w stopniu podporucznika w 14 pp 6 DP 1 AWP, ciężko ranny 3.05.1945 r. /3 dni przed końcem wojny/ nad Łabą stracił nogę. Odznaczony w roku 1945 Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari nigdy się o tym nie dowiedział. Dopiero Ja, jego syn w roku 2003 zbierając materiały do niniejszego opracowania dotarłem do rozkazu nadającego mu ten order. W tymże  roku również /2003/ Kancelaria Prezydenta RP przekazała mi ten order ze stosownymi dokumentami. Trudno w tej chwili dociec czy było to celowe, czy tylko zaniedbanie. Jak widzisz czytelniku , czasy to były niewygodne a wręcz niebezpieczne do przekazywania informacji gdy było się jeszcze do tego żołnierzem Armii Krajowej .
          Monografia, , przedstawia dzieje miejscowości Czyszki k.Lwowa , ich mieszkańców a powstała w oparciu o dokumenty archiwalne, zdjęcia, opisy i wspomnienia mieszkańców.
         W Internecie przedstawiam tylko fragmenty książki z uwagi na jej objętość /około 450 str. i nadal to nie koniec/ , w której przedstawiam dużo zdjęć i fotokopii dokumentów.
        Materiały zacząłem gromadzić w roku 1998, by w 2006 roku stwierdzić, że odbyłem nieprawdopodobną podróż  w czasie i przestrzeni – docierając do miejsc odległych i ludzi, których nigdy bym nie poznał. Przejechałem tysiące kilometrów. Niejednokrotnie byłem we Lwowie i Czyszkach. Odwiedzałem archiwa i biblioteki w Polsce i na Ukrainie oraz prowadziłem szeroką korespondencję z tymi archiwami. Każda nowa informacja, najmniejszy nawet dokument, do którego udało mi się dotrzeć, zdobyć go, odkryć, napawał mnie dumą i satysfakcją. Wciąż jednak nie czułem się na tyle spełniony w swoich poszukiwaniach, by ich zaprzestać. Przystępując po latach, do napisania tej książki zdaję sobie sprawę z ryzyka jakiego się podejmuję z uwagi na rozpiętość czasową od zakończenia II wojny światowej oraz coraz mniejszą ilość świadków tamtych dni. Nie jestem pisarzem ani dziennikarzem i poza czytaniem książek nigdy w innej formie nie miałem z nimi do czynienia . Zawsze miałem umysł ścisły, nie umiałem barwnie opowiadać i była to jedna z przyczyn że ukończyłem studia techniczne. Zacząłem żmudnie zbierać informacje, zdjęcia i dokumenty. I tak zaczęła powstawać ta książka. Im więcej mam materiału tym większa jest potrzeba by wszystko scalić w jedną całość.
         Teraz z podniesionym czołem mogę stwierdzić że o przeszłości mojej rodziny wiem dużo więcej, a nawet znam  szczegóły, o których nikt nie wie i wiedzieć nie będzie. W swoich rękach zgromadziłem wiedzę rozrzuconą po archiwach w krajach europy, muzeach, u obcych mi osób w postaci zdjęć i dokumentów oraz wspomnień byłych mieszkańców Czyszek i ich potomków. Zdaję sobie sprawę że nie dotarłem wszędzie ograniczony czasem i finansami , dlatego na końcu książki przedstawię szczegółowe źródła z których korzystam, mając na uwadze fakt że mogą być pomocne w uzupełnieniu wiedzy zawartej w tej książce. Nadal otrzymuję materiały nad którymi pracuję, sprawdzając ich autentyczność i wprowadzam do treści książki.

 

 

 dr O. Adam Mączka, którego pomoc była nie do ocenienia.  Autor w archiwach w Krakowie .   Autor z prof. dr hab. inż. Jerzym Węgierskim autorem książek o AK w okręgu Lwowskim w tym w Czyszkach

 

Autor Marek Bartosiewicz w Czyszkach rok 2004

(w roku 2008 przedstawiony przystanek autobusowy nie istnieje)

 

Osoby którym serdecznie dziękuję za pomoc,  dzięki której powstało to opracowanie : za listy, dokumenty, zdjęcia i wspomnienia

członkom najbliższej rodziny :

 

Władysławie Hejdysz z d. Bartosiewicz z Leszna

Henrykowi i Żeni Bartosiewicz z Borkowic

Janinie Hacuś z d. Bartosiewicz z Dusznik Zdroju

Zbigniewowi Bartosiewicz  z Wrocławia

Stanisławowi Bartosiewicz z Obornik Śląskich


oraz
Augustyn Władysława z Nowego Targu siostry O. Augustyna Aurelego

Augustyn  Tadeusz z Jugowa k. Nowej Rudy brata O. Augustyna Aurelego

Bartosiewicz Edward z Legnicy
Bembnowicz Anna z Wrocławia
Bronicki Henryk z Trzebnicy

Brzezińska Jadwiga z d. Łamasz  wraz z mężem Stanisławem z Wrocławia
Chrąchol Anna z Trzebnicy
Derkacz Edward z Bystre k. Oleśnicy
Depa Adam z Sopotu
Fudała Stanisława z Przemyśla
Grabarz Edward ks. proboszcz z Świętego
Granat Kazimiera z Wrocławia
Grzelak Jadwiga z Trzebnicy

Iwanicka Franciszka z Krakowa siostra  O. Augustyna Aurelego

Kalicka Teresa z d. Tas z Dąbrowy Górniczej
Kempa Adam z Trzebnicy
Kempa Franciszek z Trzebnicy
Kokot Helena z Radymna
Kot Wojciech z Trzebnicy
Kożuszek Czesław z Głóchowa Górnego

Krężel Emilia
Krupa Szczepan z Walawy
Kwasek Zofia z Trzebnicy
Łakomski Henryk z Wrocławia
Łamasz Kazimierz z Walawy wraz z małżonką Antoniną
Łoś Antonina z Wilczyna Leśnego
Łoś Kazimierz z Walawy
Malinowska Danuta ze Świdnicy
Mączka Adam dr O. Franciszkanin z Krakowa  - historyk
Moździerz Jan z Trzebnicy
Moździerz Michalina z Trzebnicy

Pajewski Marek z Kanady siostrzeniec O. Augustyna Aurelego
Paryna Teresa z Przemyśla
Pituła Kazimierz ze Żmigrodu
Pituła Mieczysław z Wrocławia
Tas Zbigniew z Gdyni

Tokarz Stanisław z Walawy
Trudzik Alojzy z Piaseczna k. Warszawy
Wojdyło Kazimierz emeryt. proboszcz w Świętym
Woytoń Janusz prof. z Wrocławia
Zarzeczny Tadeusz z Wrocławia